Kiedyś to technologia była…

Kiedyś to technologia była fajna.
Takie smartfony na przykład, każdy producent chciał mieć coś fajnego co by zachęciło przyszłych klientów do zakupu. Mało kto myślał czy to potrzebne czy nie, liczyły się tylko pomysły.

O pokręconych pomysłach Nokii nie trzeba wspominać, to było coś. Od modeli w każdym kształcie, przez typowe telefony, które najlepiej znamy, aż po urządzenia dla biznesmenów (communicator).
Sony Ericsson miał swoje telefony-walkmany dla fanów muzyki oraz cyber-shoty dla amatorów fotografów.

A były jeszcze ciekawsze twory. HTC na przykład w późniejszym czasie miał PDA z paskiem do powiększania treści (wow, serio tego potrzebujesz 90% czasu?), nieco wcześniej składany laptopo-telefon z wielkim głośnikiem na plecach, był też smartfon w połowie „złamany”, bo według nich polepszało to jakość rozmowy. To nic, że nie mieścił się w kieszeni – kreatywność była ważniejsza!

Pierwszy telefon od Apple to też nie iPhone. Ktoś pamięta Motorolę ROKR? To gówno było tak wolne i źle skonstruowane, że sam Steve Jobs przedstawiał go prześmiewczo na premierze. Ale w gratisie użytkownicy dostawali opcję synchronizacji z iTunes oraz świecące głośniki po bokach xD Była też taka Nokia co świeciła kolorami gdy ktoś dzwonił, a jeden model miał opcję zakupu obudowy, która rysowała tekst w powietrzu przy odpowiednim ruchu dłonią.

Boże, mógłbym o tym gadać całe dnie. Ktoś chciałby o czymś takim posłuchać? Mam zamiar kupić trochę takich perełek do własnej kolekcji bo uwielbiam technologię i takie dziwactwa nieco zmieniły w moim życiu.

#technologia #apple #motorola #nokia #uczsiezwykopem